…..

No i jesteśmy już w komplecie…
Kocurek cały i zdrowy a przede wszystkim szczęśliwy dojechał do domku….
ku mojej ogromnej radości nawet wcześniej niż się spodziewałam….
przynajmniej mieliśmy więcej czasu na witanie….

biedny mało póki co śpi….bo musi się przestawić…ale mam nadzieje, że potrwa to góra 3 dni….

tymczasem mogę głaskać…tulić całować do woli….
nadrabiam zaległości:))))

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.