młoda powoli przygotowuje sie do szkoły…..
plecak i piórnik oraz reszta wyposażenia z Polly już gotowa…
częśc ksiażek też juz czeka w biurku…
jeszcze tylko mundurek trzeba zamówić i wiele spokoju dla mnie….

bo póki co to przerażona jestem bardziej od niej….
nie dość , że nowe otoczenie …nowe panie to jeszcze znacznie krócej będzie pod opieką….
ale mam nadzieje że jakoś damy sobie radę….

poza tym wszystko pięknie….tylko Bossa tak bardzo brak….:(
jeden idiota na drodze za dużo i o jednego wyjątkowego człowieka mniej….
nie tak powinno być….