..

no i po świętach…..a trzeba przyznać że od wielu lat nie było tak udanych i rodzinnych świąt…
jedna osoba więcej a ile świeżości ciepła i miłości….
mogę spokojnie powiedzieć że ubiegły rok był dla mnie łaskawy…
a i nowy nie licząc drobnych incydentów też pięknie się rozpoczął…
zwłaszcza 12-ta godzina nowego roku….:))

młoda przeszczęśliwa z prezentów bo gwiazdor przyniósł wszystko o czym marzyła….

a najlepsze są te chwile kiedy możemy być razem….
rodzinnie…
szkoda tylko zę weekend tak szybko mija….

a niestety nie da się nacieszyć na zapas……